Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Round Robin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Round Robin. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 25 lutego 2010
Myszy i ...sarna
Z kronikarskiego obowiązku prezentuję kolejną, już dziewiąta, myszę. Dziesiąta już na tamborku. Cieszy mnie finisz tej zabawy.
A teraz o "mojej" sarnie:
Pierwszy raz zobaczyłam ją jak szła podejrzanie wolnym krokiem drogą przy domu. Sarna przechadza się drogą! Sama!
Sarny to zwierzęta stadne (żyją w niewielkich grupach), ta oddzieliła się od swoich, bo nie nadążała - z osłabienia, głodu, zimy. Pewnie zdechnie, szczególnie jak pogonią ją psy wioskowe, bo wiele jej nie trzeba - takie opinie mojego męża bardzo mnie martwiły. Ale! Następnego dnia "moja" sarna łaziła po łące na przeciw domu! Jak żyje, to trzeba jej pomóc: Dostała snop zboża od zaprzyjaźnionych myśliwych (i moje marchewki z lodówki ;-) Wczoraj widziałam ją znowu! Mam nadzieję, że nie wytropi jej żaden pies... Chowa się w uprawie choinkowej i wyłazi do swojego "karmika".
To tyle z frontu leśno-zimowego.
Pozdrawiam i donoszę, że w weekend będę na kursie przędzenia w Poznaniu. Relacja po powrocie!
Etykiety:
haft krzyżykowy,
Mlodetski,
o tym i owym,
Round Robin
niedziela, 15 listopada 2009
Myszy
Na lwy by...
albo na ryby...
Myszor (myszora) skończona. Fajny ma biustonosz ;-D Coraz trudniej mi sie zmobilizować do pracy nad kolejnymi myszkami. Dobrze, że takie optymistyczne te obrazki.
albo na ryby...
Myszor (myszora) skończona. Fajny ma biustonosz ;-D Coraz trudniej mi sie zmobilizować do pracy nad kolejnymi myszkami. Dobrze, że takie optymistyczne te obrazki.
poniedziałek, 9 listopada 2009
Chciejstwo
Chciejstwo ma w oryginale wygląd taki. Kto zagląda do Dagny (jestem cichą wielbicielką jej prac) z pewnością zauważył tę bluzeczkę. Po prostu musiałam spróbować. Żeby nie narażać się na zbyt wielki koszt (gdyby mi jednak nie wyszło coś "noszalnego") użyłam śliwkowej Angel, o której już pisałam kiedyś (jednak nie będzie z niej Swallowtaila). Zaletą tej włóczki jest niewątpliwie cena - ponad połowę niższa niż kid mohairu z Adriafilu. Robi się z niej całkiem dobrze i mam nadzieję, że nie zmienię o niej dobrego zdania.
Z projektami z moheru jest zawsze jeden problem: w zasadzie są dla nieomylnych, bo cięzko to pruć. Bluzeczkę, zgodnei ze wskazówkami Dagny, robię od góry do dołu. To co widać na zdjęciu jest ściagaczem przy dekolcie i kawałkiem raglanu. Zobaczymy co będzie dalej.
Mam też rozgrzebany projekt Stilla wg Kim H. Plecki już gotowe i nawet wymiary się zgodziły, ha!
Haftuję także, choć w mniejszym zakresie. Dłubię myszki do RR. Trafiła w moje ręce "szmatka" Aploch - dzielnie dłubię krzyżyki w drugą stronę niż robię to zwykle. Nawet mi się to podoba i gdyby nie moje problemy z widzeniem "na krótko" pewnie już bym skończyła. Chyba nadchodzi dla mnie czas na okulary do patrzenia na blisko (do tej pory nosiłam tylko szkła do dali).
Pozdrawiam wszystkie czytające i komentujące osoby - cieszę się, że tu zaglądacie!
Z projektami z moheru jest zawsze jeden problem: w zasadzie są dla nieomylnych, bo cięzko to pruć. Bluzeczkę, zgodnei ze wskazówkami Dagny, robię od góry do dołu. To co widać na zdjęciu jest ściagaczem przy dekolcie i kawałkiem raglanu. Zobaczymy co będzie dalej.
Mam też rozgrzebany projekt Stilla wg Kim H. Plecki już gotowe i nawet wymiary się zgodziły, ha!
Haftuję także, choć w mniejszym zakresie. Dłubię myszki do RR. Trafiła w moje ręce "szmatka" Aploch - dzielnie dłubię krzyżyki w drugą stronę niż robię to zwykle. Nawet mi się to podoba i gdyby nie moje problemy z widzeniem "na krótko" pewnie już bym skończyła. Chyba nadchodzi dla mnie czas na okulary do patrzenia na blisko (do tej pory nosiłam tylko szkła do dali).
Pozdrawiam wszystkie czytające i komentujące osoby - cieszę się, że tu zaglądacie!
poniedziałek, 29 czerwca 2009
Myszy to są świetni fruwacze...
Nie wierzycie?
Coś ją uskrzydliło ;-)
Tym samym znalazłam się w połowie zabawy Round Robin, bo ta "podfruwajka" to szósta myszka w kalendarzu. Mam mały niedoczas - kolejna myszka już czeka na wyszycie.
Tym samym znalazłam się w połowie zabawy Round Robin, bo ta "podfruwajka" to szósta myszka w kalendarzu. Mam mały niedoczas - kolejna myszka już czeka na wyszycie.
środa, 3 czerwca 2009
Szmatkowy Roun Robin
Wzór : patchwork
Start projektu: marzec 2009
Planowane zakończenie: lipiec 2009 (będzie obsuwa)
Rozmiar: 70x70 cm
Używane materiały : szmatki ;-)
Przeznaczenie: zabawa Round Robin
Start projektu: marzec 2009
Planowane zakończenie: lipiec 2009 (będzie obsuwa)
Rozmiar: 70x70 cm
Używane materiały : szmatki ;-)
Przeznaczenie: zabawa Round Robin
Myszy
Album: Mlodetski Round Robin
Wzór : Kalendarz Radości Natasza Mlodetski
Start projektu: 1 grudnia 2008
Planowane zakończenie projektu: grudzień 2009
Rozmiar: 190 x 260 krzyzyków
Używane materiały : aida , mulina DMC
Przeznaczenie: zabawa Round Robin
W ramach projektu : http://xstitchersfun.multiply.com
Wzór : Kalendarz Radości Natasza Mlodetski
Start projektu: 1 grudnia 2008
Planowane zakończenie projektu: grudzień 2009
Rozmiar: 190 x 260 krzyzyków
Używane materiały : aida , mulina DMC
Przeznaczenie: zabawa Round Robin
W ramach projektu : http://xstitchersfun.multiply.com
Subskrybuj:
Posty (Atom)