Zajrzałam tu po dłuższej przerwie. Statystyki odwiedzin wcale nie małe. Czyli porzuciłam niecnie grono wiernych czytelniczek (i czytelników). Przemyślę sprawę. Może tu wrócę jednak.
Kto stęskniony za moimi robótkami zapraszam tutaj. Notuję tam krótko, co nowego w robótkach.
Pozdrawiam wszystkich zaglądających słonecznie prosto z ogródka.
czwartek, 2 sierpnia 2012
czwartek, 5 kwietnia 2012
Coś się kończy, coś się zaczyna*
Egunią zostałam pięć lat temu. Na własne życzenie. Zakładając pierwszego bloga taki nick sobie wymyśliłam. Potem wiele razy musiałam tłumaczyć się skąd taki idiotyczny pomysł. Bo ja mało "eguniowata" jestem w prawdziwym życiu.
Po pięciu latach pisania bloga mam trochę dość. Mocno wydaje mi się, że moje pomysły na eguniowy blog się kończą. Co nie znaczy, że zrywam z robótkami ręcznymi. O nie! To zbyt ważna część mojego życia!
Jestem w takim momencie, że potrzebuję zmian. Kwiecień to dla mnie zawsze dobry moment. Dużo rzeczy postanowionych w kwietniu było dla mnie istotnych i dobrych. Tym razem też tak będzie :)
Nie kasuję tu nic, ale pisać już tu chyba nie będę. Wszystkim zaglądającym, komentującym, kibicującym bardzo dziękuję.
P.S.
*oczywiście tytuł jest cytatem
O robótkach będę pisać tu.
Po pięciu latach pisania bloga mam trochę dość. Mocno wydaje mi się, że moje pomysły na eguniowy blog się kończą. Co nie znaczy, że zrywam z robótkami ręcznymi. O nie! To zbyt ważna część mojego życia!
Jestem w takim momencie, że potrzebuję zmian. Kwiecień to dla mnie zawsze dobry moment. Dużo rzeczy postanowionych w kwietniu było dla mnie istotnych i dobrych. Tym razem też tak będzie :)
Nie kasuję tu nic, ale pisać już tu chyba nie będę. Wszystkim zaglądającym, komentującym, kibicującym bardzo dziękuję.
Pozdrawiam Was wiosennie
Ela
P.S.
*oczywiście tytuł jest cytatem
O robótkach będę pisać tu.
niedziela, 25 marca 2012
Szycie
Maszyna wróciła z przeglądu. Można szyć.
Poduszka z aplikacją ręczną.
Wymiary 40x60 cm. Miała być wiosenna i jest.
I jeszcze jeden obrusik. "Nudny kocyk".
Pikowanie mnie umęczyło. Przećwiczyłam ze trzy koncepcje. Było prucie, a jakże. Wymiary końcowe 65x60 cm. Będą jeszcze łapki w ten deseń i chyba dość. Wiosenny obrus czeka na pikowanie. Po torturach z pikowaniem tego obrusika 130x130 cm obrusa do wypikowania trochę mnie przeraża. Ciociu, a czy ja to umiem?
Poduszka z aplikacją ręczną.
Wymiary 40x60 cm. Miała być wiosenna i jest.
I jeszcze jeden obrusik. "Nudny kocyk".
Pikowanie mnie umęczyło. Przećwiczyłam ze trzy koncepcje. Było prucie, a jakże. Wymiary końcowe 65x60 cm. Będą jeszcze łapki w ten deseń i chyba dość. Wiosenny obrus czeka na pikowanie. Po torturach z pikowaniem tego obrusika 130x130 cm obrusa do wypikowania trochę mnie przeraża. Ciociu, a czy ja to umiem?
Subskrybuj:
Posty (Atom)