sobota, 7 maja 2011

50 g puchu

Puch to kid mohair adriafilu - dwa motki, co daje 50 gram: tyle co pół tabliczki czekolady.
Chusta jest "najmojsza" i tyle. Prosta, miła w dotyku, ciepła (!) - tak, jak lubię.
Wzór "z głowy", druty 3 mm na żyłce. I to by było na tyle...
Buziaki i pędzę do ogródka!

poniedziałek, 2 maja 2011

BFL z alpaką

Postanowiłam wymieszać BFL z alpaką za pomocą ręcznych grępli. Alpakowa strzyża była niesortowana, trzeba było najpierw uprać i wyczesać same włókna alpaki - zrobiła to moja Mama :-) Pomieszanie przygotowanych włókien to już prostsza sprawa. Na zdjęciu widzicie takie gotowe do przędzenia wymieszane na gręplach "kulki". Przędzenie tego wcale nie jest łatwe: każda niedokładność przy czesaniu mści się w trakcie przędzenia. Próbka :
Musiałam sprawdzić jak się sprawuje uprzędziona nitka po skręceniu w trzy (navajo) i upraniu. Jest dość nierówna  - wogóle mam ostatnio problem z równym przędzeniem - cofam się chyba w rozwoju ;-) Ale po praniu jej atrakcyjność wzrosła : alpakowe włókna dają włoskowe "halo", włóczka jest bardzo miękka.

Mam nadzieję, że starczy mi wytrwałości i zgrępluję tego tyle, że wystarczy na jakiś wyrób (zimowy, ciepły i puchaty)

niedziela, 1 maja 2011

Tkackie wprawki

Poeksperymentowałam:
Osnowa bawełna, wątek moje przędzione włóczki (próbki zużyłam) merynos z jedwabiem. Wątek niemal całkowicie przykrył osnowę. Mięciutkie to jest...
Tym razem wątkiem są szmaty (w sensie dosłownym). Osnowa bawełniana, wątek paski płótna bawełnianego.

Po założeniu osnowy można się tak bawić na różne sposoby :-) Szkoda, że taki wąski ten mój pasek wychodzi. Następna osnowa będzie z pewnością szersza, wtedy moje tkackie eksperymenty zyskają może na użytkowości.